-
Paleontologia1 marca, 2025
-
Wielki Piec z 1899 roku1 marca, 2025
-
Zakład wielkopiecowy z 1841 roku1 marca, 2025
-
Wernisaż wystawy – „Zakłady Starachowickie dla obronności”7 sierpnia, 2026
-
Zmiana godzin zwiedzania4 sierpnia, 2026
-
Naukowy Plac Zabaw 20263 sierpnia, 2026
wystawa
wystawa stała
wykład
dinozaury
historia
Ekomuzeum
nauka
wyjazd
huta
konkurs
skamieliny
Wielki piec
muzeum
hutnictwo
sklepik
kopernik
żelazo
klub
fsc
dzień kobiet
wiosna
obiekt
styczeń
but
obuwie
stalówka
książka
Paulina Rogala
seminarium
nauczyciele
spotkanie
pomnik
niepodległość
zdarzenie
sowa
oferta
nabór
ferie
zima
nowości
traugutt
walentynki
zabytki
droga
kolej

Archeopark Osada starożytnego hutnictwa żelaza
Od momentu wygaszenia wielkiego pieca i unieruchomienia zakładu zieleń stopniowo zaczęła wkradać się w jego obszar. W taki sposób przyroda symbolicznie odbierała sobie to co przed laty człowiek wydarł jej pod budowę przemysłu. Teren, na którym znajdowały się niegdyś magazyny rudy żelaza porósł dziki las.
Organizując przestrzeń Muzeum zdecydowaliśmy się wykorzystać tą enklawę zieleni aranżując w jej obrębie osadę dymarską sprzed dwóch tysięcy lat. Stopniowo powstawały kolejne stanowiska składające się na to co nazywamy – stale rozrastającym się – Archeoparkiem.

Najważniejsze miejsce w osadzie stanowi piecowisko dymarskie, czyli zespół zrekonstruowanych pieców tzw. szybowych – kotlinkowych. Te ostatnie składały się z kotlinki, a więc zagłębienia w ziemi o średnicy ok. 50 cm., do którego w trakcie wytopu zbierał się żużel oraz szybu zbudowanego z glinianych cegieł wewnętrznie wzmacnianych słomą. Do wnętrza kotlinki ładowano naprzemiennymi warstwami materiał wsadowy – węgiel drzewny i rudę żelaza. Niezbędnym elementem pieca były otwory nadmuchowe przez które do wnętrza szybu wtłaczano powietrze za pomocą ręcznych miechów. Po zakończeniu procesu wytopu szyb pieca zostawał rozbity w celu wydobycia z wnętrza łupki żelaza.
W pobliżu piecowiska znajduje się chata o konstrukcji zrębowej mieszcząca warsztat kowalski. Wydobyta z wnętrza łupka żelazna nie była zazwyczaj silnie nawęglona. Dla jej dalszej obróbki niezbędnym było oczyszczenie jej w celu otrzymania jednolitej masy. Czyniono to za pomocą drewnianego młotka i takiegoż kowadła a operacja ta nosiła nazwę cyngowania. Dopiero po jej zakończeniu można było poddać cały urobek odpowiedniej obróbce kowalskiej.
Imponującym obiektem jest chata bursztyniarza zaopatrzona we własne palenisko oraz chata złotnika. W trakcie organizowanych przez nas pokazów swoje miejsce pracy znajdują tam rękodzielnicy wielu specjalności.
Tuż za chatą zaaranżowaliśmy stanowisko archeologiczne, na którym młodzi uczestnicy zajęć warsztatowych stawiają swoje pierwsze kroki w fascynującym świecie odkrywców dawnych kultur.
1 marca, 2025








